Program „Solidarność pokoleń "
Osoby 50-letnie mają kłopoty ze znalezieniem pracy, a często są „wypychane” na wcześniejsze emerytury. W efekcie, w Polsce mamy najniższy w Unii Europejskiej wskaźnik zatrudnienia 50-latków. Rząd chce to zmienić poprzez program „Solidarność pokoleń”, który Rada Ministrów 17 października 2008 r. przyjęła wraz z projektem pierwszej ustawy realizującej ten program.
„Program „Solidarność pokoleń - działania dla zwiększenia aktywności zawodowej osób w wieku 50+”„
Osoby 50-letnie mają kłopoty ze znalezieniem pracy, a często są „wypychane” na wcześniejsze emerytury. W efekcie, w Polsce mamy najniższy w Unii Europejskiej wskaźnik zatrudnienia 50-latków. Rząd chce to zmienić poprzez program „Solidarność pokoleń”, który Rada Ministrów 17 października 2008 r. przyjęła wraz z projektem pierwszej ustawy realizującej ten program.
Program „Solidarność pokoleń” ma:
- stworzyć zachęty dla pracodawców do zatrudniania i utrzymywania z zatrudnieniu osób starszych.
- umożliwić 50-latkom poprawę kwalifikacji, umiejętności i efektywności pracy.
Dlaczego chcą na emeryturę?
Wśród wszystkich krajów Unii Europejskiej tylko w Polsce i Hiszpanii ponad 60% ludzi w wieku 54-60 lat chce iść na emeryturę tak wcześnie, jak to możliwe. Jak wynika z badań przeprowadzonych dla Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w Polsce ludzie chcą jak najwcześniej skończyć karierę zawodową z następujących względów:
- czują zmęczenie pracą, w znacznym stopniu spowodowane brakiem właściwej polityki zarządzania wiekiem w firmach: pracownicy przez całe lata wykonują te same zadania, niezwykle rzadko są szkoleni lub awansowani; w efekcie albo każda większa zmiana w firmie sprawia, że nagle są oceniani jako niekompetentni; albo są zmęczeni monotonią, brakiem perspektyw i niedostosowaniem pracy do ich zmieniających się możliwości fizycznych;
- z powodu stanu zdrowia – jednak z badań wynika, że decyzję o odejściu z pracy podejmują ci, którzy czują się najlepiej spośród uprawnionych do emerytury;
- konkurencja ze strony młodszych pracowników, napór nowych technologii, pojawianie się nowych wymagań, zagrożenie zwolnieniem spowodowane kondycją pracodawców lub dorywczym charakterem pracy, często zmieniające się przepisy emerytalne – sprawia, że emerytura lub renta wydaje się bezpieczniejszym, pewniejszym rozwiązaniem;
- z powodu presji pracodawców, którzy chcą się pozbyć pracowników w wieku ochronnym, wolą zatrudnić młodego, wykwalifikowanego pracownika, często bardziej dyspozycyjnego, mniej zarabiającego, zamiast inwestować w podniesienie kwalifikacji starszych pracowników, postrzeganych jako mniej energicznych, opornych na zmiany. Badania empiryczne dowodzą jednak, że nie ma faktycznego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy starzeniem się a obniżaniem zdolności do pracy. Tak powstaje błędne koło, pracodawca nie inwestuje w podniesienie kwalifikacji pracownika, bo spodziewa się, że on szybko przejdzie na emeryturę, a pracownik nie wierzy w siebie i czuje się zagrożony oczywistym dla niego brakiem wiary w jego możliwości, widzi w tym groźbę zwolnienia, więc stara się przejść na emeryturę, by zapewnić sobie jakieś dochody;
- w starym systemie emerytalnym po prostu opłacało się iść na wcześniejszą emeryturę – bo nie miało to znaczenia dla wysokości pobieranego świadczenia. Im mniej więc ktoś zarabiał, tym bardziej opłacało mu się przejść na wcześniejszą emeryturę i dorabiać do niej, z powodu składki na ZUS było to też rozwiązanie korzystne dla pracodawcy;
- z powodu konieczności opieki nad wnukami lub innymi krewnymi np. partnerem, który przeszedł na emeryturę. W szczególności dotyczy to kobiet. Jednak, choć częściej innymi członkami rodziny zajmują się osoby starsze niż młodsze, to jednak nie zdarza się to częściej w Polsce niż w innych krajach, w których pracuje znacznie więcej 50-latków;
- z powodu niepełnosprawności – ponieważ osobom niepełnosprawnym w ogóle ciężej w Polsce o pracę.





